) ); ?>
Gdzie jest wyszukiwarka?! – webusability

Niejednokrotnie odwiedzając serwisy internetowe wszelkiej maści, korzystając z różnorakich aplikacji, jak i z tak znanych urządzeń jak telefony komórkowe, czy systemów operacyjnych np. Windows- nie potrafimy znaleźć tego, czego szukamy. W dobie powszechnego, mobilnego i niezwykle szybkiego dostępu do informacji, często zdarzają się sytuacje, kiedy mimo tych wszystkich zalet, nie możemy z nich skorzystać. Ilekroć perfekcyjnie przygotowana atrakcyjna oferta umieszczona na stronie firmowej, nie dotarła do potencjalnie zainteresowanego, przeglądającego tą stronę? Konkurencja jest ogromna- jeśli chodzi o informacje, oferty. Nie dowiemy się o ceny monitorów w jednym miejscu- natychmiast możemy sprawdzić w innym. Nie poświęcamy zbyt wiele czasu na wnikliwą analizę map stron WWW oraz na zabawę w chowanego z interesującymi nas informacjami. Odległość z paru przecznic lub też paruset kilometrów zmniejszyła się do paru kliknięć. Zjawisko konwersji skutecznie pokazuje (jeśli umie się je odpowiednio monitorować i czytać) na jakim etapie najwięcej osób opuszcza serwis. Może to być np. etap irytującego i skomplikowanego procesu rejestracji- w przypadku sklepu internetowego. Zebrać i odczytać dane to pół sukcesu. Drugą połową jest natomiast wykorzystanie tej wiedzy i naprawa błędów.

Użyteczność ogólnie co znaczy- każdy na swój sposób wie. Webusability to nic innego jak cząstka ogólnie pojętej użyteczności, dotycząca serwisów internetowych. Tyczy się to zarówno serwisów internetowych, sklepów, portali społecznościowych jak i wszelakich innych form. Definicje wymieniają zwykle jedno podstawowe słowo w sąsiedztwie webusability- jest nim ergonomia. Chodzi przede wszystkim o to, żeby wykonywana praca wymagała jak najmniejszych nakładów wysiłku a jednocześnie wykazywała się (przy takich nakładach) dużą efektywnością. Mówiąc prościej- żeby wykonać jakąś czynność, np. znaleźć pożądaną informację powinniśmy to zrobić bez wkładania w to całych złoży energii. Ma być szybko i konkretnie. Ma być intuicyjnie. Internet osiągnął już pewne stadium przebywania wśród ludzi ;) i przyzwyczaili się oni do pewnych norm. Widząc w tekście podkreślone słowo/zwrot w kolorze odrębnym od reszty- wiem, że jest to obszar klikalny. Wiem również, że jeśli oznaczone w ten sposób jest np. słowo „ustawa” to klikając zostanę przeniesiona do strony/podstrony z ustawą, o której była mowa w tekście. Tak przynajmniej powinno być.

www.done.pl

Innych elementów stron, takich jak wyszukiwarki, panele rejestracji/logowania, kontakt, też zazwyczaj szukamy w pierwszej kolejności w określonych miejscach. Koperta oznacza dla nas pocztę/kontakt natomiast podlinkowany wyraz po prawej stronie pod tekstem (nawet jeśli go nie czytamy) to wiemy, że jest „więcej” bądź „następny”.

www.done.pl

www.done.pl

Interfejs ma być prostym, intuicyjnym w obsłudze pośrednikiem między silnikami strony a jej użytkownikami.

Webusability to ciągle rozwijająca się dziedzina, dzięki której serwisy internetowe mają się stać przyjazne użytkownikowi. Internet stał się na tyle dojrzały i powszechny, że standaryzacja oraz unifikacja dotycząca najczęściej używanych funkcjonalności powinna z czasem ustalić i określić normy tak oczywiste, jak to, że kwadrat w urządzeniach odtwarzających np. muzykę, to stop. Takie działania nie wykluczają, wbrew niektórym głosom, wyróżniania się w sieci. Tak samo jak można przedawkować witaminę C, tak samo webusability jest bardzo pożyteczne, o ile zostanie ograniczone faktycznie do obszarów, w których się przydaje. Twierdzenie, że efektowny, wyróżniający się i oryginalny to biegun przeciwny wobec użyteczny- są prawdziwe jedynie dla tych, którzy nie rozumieją właściwie któregoś z pojęć (przynajmniej w tym obszarze). Da się stworzyć telefon komórkowy, który będzie efektowny, a jednocześnie prosty w obsłudze.
Tworząc serwis internetowy należy zadać sobie pytania-
jaką on ma spełniać rolę?
Do kogo będzie kierowany?
Kto będzie z niego korzystał i w jakim celu?
Jakich wyników/akcji oczekujemy? Itd., Itp.
I tak samo jak odpowiedzieć sobie na te i podobne pytania, powinno się również pamiętać, że efektowne może się nie nadawać do użycia, a użyteczne może nie zostawić po sobie takiego wrażenia jak efektowne.


17 Komentarze
  1. 22 sierpnia 2009 @ 19:44

    zielony

    Tylko nim efekt się dokończy, użytkownik może wcześniej zamknąć stronę.(z autopsji)

  2. 24 sierpnia 2009 @ 08:38

    admin

    Racja. Zależy jednak co się rozumie przez efekt- mnie intro i zbyt duża ilość ruszających się elementów rozprasza i spowalnia ładowanie się strony, co mnie zraża. Jednak grafika zrobiona z pomysłem, efektowna, nie stająca na drodze użyteczności- jestem za :)

  3. 24 sierpnia 2009 @ 20:55

    zielony

    Biorąc pod uwagę, że to strona firmowa - co wynika z wyżej umieszczonych zdjęć, a co uległo wcześniej mojej nieuwadze, wypada mi tylko pochwalić wykonane projekty.
    Zaprzeczenie,że tak nie jest byłoby nieuczciwe z mojej strony.
    Postaram się więcej nie przeszkadzać, a umieszczone komentarze pozostawiam moderatorowi do decyzji , czy je usunąć, czy zostawić.

  4. 25 sierpnia 2009 @ 10:08

    admin

    Nie usuwam komentarzy- każdy ma prawo się wypowiedzieć, o ile nie robi tego wulgarnie.
    Każdy komentarz to cenny komentarz- czy pochlebny czy nie.
    Pozdrawiam :)

  5. 25 sierpnia 2009 @ 14:50

    epmkk

    A ja się do końca z artykułem nie zgadzam. Webusability rozwija się od czasu kiedy powstała pierwsza strona www. To dziedzina dość długo tkwiąca już wśród webmasterów.
    Owszem rozwija się tak samo jak inne nowoczesne dziedziny życia.
    Przenosząc webusability do obszaru materialnego z pewnością jego odzwierciedleniem byłaby ergonomia projektu.
    Tu i tu cel jest ten sam - ułatwić kontakt z człowiekiem osiągając jak najkrótszą drogę do osiągnięcia jakiegoś zadania.

    Pozdr :)

  6. 25 sierpnia 2009 @ 14:59

    admin

    Ależ ja nie napisałam, że nie rozwijała się od powstania pierwszej www. :) , tylko, że się stale rozwija. Że cos istnieje, nie znaczy, że inni umieją z tego korzystać, czy też, że juz jest doskonałe.

    Jaki jest Waszym zdaniem najczęstszy błąd od wieku wieków popełniany (na szkodę użyteczności) przez twórców serwisów internetowych?

  7. 25 sierpnia 2009 @ 20:12

    mkk

    Mnie doprowadza do rozpaczy szukanie wyszukiwarki. Teoretycznie powinna być tam gdzie zawsze jest, czyli pod ręką. Jednak ktoś chce wprowadzić coś lepszego, wspanialszego, coś co ma mnie zaskoczyć i wyszukiwarkę umieści w nowym miejscu. Niby widocznym - po czasie.
    Najgorsze są niespodzianki i element zaskoczenia.
    A może na starość człowiek popada w rutynę i tu nie o błąd chodzi?

  8. 26 sierpnia 2009 @ 08:58

    admin

    MKK:
    "Jednak ktoś chce wprowadzić coś lepszego, wspanialszego, coś co ma mnie zaskoczyć i wyszukiwarkę umieści w nowym miejscu. Niby widocznym - po czasie."

    dlatego mi się wydaje, że najlepszy byłby złoty środek, tj. zrobienie telefonu komórkowego tak samo efektownego, jak użytecznego- myślę, że to możliwe.

    "Najgorsze są niespodzianki i element zaskoczenia."

    W serwisie firmowym, informacyjnym etc.- tak. Ale czy wszędzie? Czy odniesienie tego do ogółu nie prowadzi do rutyny właśnie? Kiedy zawsze wiadomo czego można się spodziewać- tam, gdzie można by puścić wodze fantazji i zrobić coś nowego.

    "A może na starość człowiek popada w rutynę i tu nie o błąd chodzi?"

    Trudne pytanie. Rutyna to hamulec dla rozwoju, natomiast pewne standardy i normy zachowania to jednak coś, co warunkuje łatwiejszą komunikację (w obie strony). Teraz zaczynam się zastanawiam czy słowo "błąd" było faktycznie odpowiednim określeniem, ponieważ jednak sprowadzanie webusability do standardów bliskich matematycznym, to zamykanie pewnej drogi. A określenie "błąd" nie ma w tym kontekście zbyt precyzyjnej definicji.

    pozdrawiam :)

  9. 26 sierpnia 2009 @ 16:58

    mkk

    wydaje, że najlepszy byłby złoty środek, tj. zrobienie telefonu komórkowego tak samo efektownego, jak użytecznego
    Ja mam wrażenie, że telefony komórkowe są w zupełności wystarczające : mozna przez nie rozmawiać i używać jako budzika(rewelacja).
    a poważnie: co jeszcze im brakuje? Chyba tylko nie potrafią gotować.

  10. 27 sierpnia 2009 @ 08:08

    admin

    "Ja mam wrażenie, że telefony komórkowe są w zupełności wystarczające : można przez nie rozmawiać i używać jako budzika(rewelacja).
    a poważnie: co jeszcze im brakuje? Chyba tylko nie potrafią gotować."

    Z telefonami to był przykład, który na zasadzie analogii miał pokazać, że można pogodzić użyteczność z efektywnością. Czy funkcja to jest efektywność? Jest to pewnie kwestia subiektywnej opinii.

    pozdrawiam :)

  11. 27 sierpnia 2009 @ 14:26

    mkk

    Czy funkcja to jest efektywność? Jest to pewnie kwestia subiektywnej opinii.
    Jeżeli wynikiem jakiejś funkcji jest konkretny efekt(coś rzeczywistego, wręcz namacalnego) to, to nie może być(chyba) subiektywną oceną (czymś co się nam wydaje,czujemy itp)
    Chyba że efektem jest np. usunięcie czegoś to wówczas trudno udowodnić, że to jest. :)
    Tylko czy efekt można porównać do efektywności?

  12. 27 sierpnia 2009 @ 14:45

    Gosia

    należy to na pewno sprecyzować. Mówiąc efektowny miałam na myśli "robiący wrażenie", natomiast efektywny to "dający efekty". Dlatego efekt to rezultat- jeśli coś jest efektywnego to jest to jednoznaczne z tym, że będziemy mieli do czynienia z jakims efektem :)

    admin- Gosia

  13. 27 sierpnia 2009 @ 17:54

    mkk

    "Postawiłem sobie za cel pomóc Ci w poZYSKiwaniu klientów na strony internetowe. Założyłem, że artykuły muszą być krótkie, pisane prostym językiem ale “gęste” bogate w wiedzę, pomysły, porady, materiały i narzędzia - bez zbędnego “filozowania”.
    Koniec wstępu."
    Nawiązując do wstępu , nie ma sensu czepiać się słówek i filozofować.
    Uczyć trzeba się tylko od lepszych.
    ''admin- Gosia'
    Mimo,że grzeczność zobowiązuje do przedstawienia się, pozwolę sobie pozostać anonimową osobą.

  14. 1 września 2009 @ 13:27

    Epmkk

    Racja nie ma co się czepiać słówek bo to do niczego nie prowadzi.
    Jak widać, każda ze stron wyraziła swoje racje co jest właśnie istotą bloga.

  15. 2 września 2009 @ 15:24

    Gość

    najczęściej popełnianym błędem jest robienie strony pod wtyczkę flash - jak się chce film robić, to nie potrzeba go wrzucać pod adres www, bo ze stroną to nie ma nic wspólnego

  16. 2 września 2009 @ 22:33

    mkkk

    uff,dzięki za te słowa. aż strach było włączać komputer z obawy, że jakiś złośliwy wirus odgryzie mi rękę ;)

  17. 22 grudnia 2009 @ 03:40

    online

    nauczylem sie bardzo wiele

ZOSTAW KOMENTARZ

© 2011 poZYSKajklienta.pl | Powered by WordPress & DONE
Pliki cookies na stronie. Aby zapewnić poprawne działanie strony na stronie wykorzystujemy pliki cookies. Wraz z wejściem na stronę, niektóre pliki mogły już zostać zapisane w folderze przeglądarki.